Kilka pomysłów na Bangkok w jeden dzień.

Nawet jeśli Tajlandia nie jest głównym celem Waszej podróży, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że lecąc do Azji, będziecie mieć międzylądowanie w Bangkoku. I ten fakt należy wykorzystać, bo Bangkok jest jednym z najbardziej niesamowitych miast na świecie. Nie znam nikogo, kogo by nie wciągnęła jego wibrująca energia, hałas tysięcy skuterów i tuk-tuków oraz zapachy dochodzące z ulicznych garkuchni. Więc jeśli los obdarzył Was kilkunastoma lub kilkudziesięcioma godzinami w Mieście Aniołów – macie szczęście!
A my mamy dla Was kilka pomysłów, co z tym szczęściem zrobić:
Jak spędzić kilkanaście godzin w Bangkoku?

  • jeśli będziecie potrzebować noclegu, zatrzymajcie się gdzieś w okolicach Khao San Road lub Rambuttri
  • po zostawieniu plecaków, szybkim prysznicu i zakupieniu młodego, pełnego pysznej, orzeźwiającej wody kokosa, wybierzcie się spacerem do Świątyni Wat Saket, szerzej zwanej jako Golden Mount Temple, czyli Świątynia Złotej Góry. Nie jest tak popularna wśród turystów, jak na przykład Świątynia Leżącego Buddy, ale wielu Tajów przychodzi tam, żeby się pomodlić lub złożyć ofiarę. W dodatku leży na wzgórzu, z którego rozlega się piękny widok na miasto!
  • wdrapanie się na Złotą Górę w tajskim upale, to spory wyczyn, więc zasłużyliście na odpoczynek. W tym celu udajcie się do jednej z restauracyjek nad rzeką, zwłaszcza tych położonych naprzeciw Świątyni Świtu, Wat Arun. Zamówcie drinka, na przykład Mai Tai, z jasnym i ciemnym rumem. Idealna sceneria do obserwowania zachodu słońca, który w tym miejscu jest naprawdę spektakularny.
  • po spacerze i drinku pewnie zgłodniejecie, więc wskoczcie do tramwaju wodnego, który za kilkadziesiąt groszy zawiezie Was do China Town. To chyba najsmaczniejsza część miasta, a największe wrażenie robi po zmroku, kiedy rozbłyskają wszystkie neony, otwierają knajpki i wózki z jedzeniem, a na ulice wylega głodny, kolorowy tłum. Skuście się na śmiesznie tanie owoce morza, pachnące, ostre zupy, a na deser zamówcie królewskiego duriana – prawdopodobnie najbardziej cuchnący, ale zdaniem wielu najpyszniejszy owoc na świecie
  • może jest już późno, ale nie przyjechaliście do Bangkoku po to, żeby spać! No i trzeba maksymalnie wykorzystać wasz layover – łapcie więc tuk-tuka i wracajcie na Khao San Road, w okolice Waszego hotelu. Ułóżcie się wygodnie na leżaku, wystawionym na chodnik przez któryś z licznych salonów tajskiego masażu i oddajcie czystemu relaksowi. Po masażu, odświeżeni na ciele i duchu, możecie zamówić klasyczny tajski drink we wiaderku i dajcie się ponieść imprezie! Tylko nie spóźnijcie się na samolot!
Zdjęcia pochodzą z serwisu Unsplash, autorzy: zdjęcie nagłówkowe Evan Krause, zdjęcie w tekście Florian Wehde.
Print Friendly, PDF & Email